W roku 2000 Białowieża była terenem zorganizowanej przez nieznane siły i
ośrodki akcji protestacyjnej przeciw powiększeniu Białowieskiego Parku
Narodowego. Akcja była przeprowadzona na dużą skalę i przedstawione wówczas
argumenty są żywe w świadomości mieszkańców do dzisiaj.
Na fotografii zaczerpniętej z gazety widzimy protestujących w 2000 roku pod
transparentami z nazwiskami naukowców białowieskich.

Podczas tej manifestacji z tłumu poleciały jajka na ministra, który przyjechał z propozycją „Kontraktu dla Puszczy”, który za powiększenie parku narodowego miał zapewnić finansowe wsparcie regionu (z budżetu państwa przekazano 30 mln. PLN) i zagwarantować dostępność Puszczy mieszkańcom.
Takie ulotki rozprowadzono szeroko w regionie puszczańskim w roku 2000, strasząc ludzi zmanipulowanymi fragmentami ustawy i przeciwstawiając naukowców (przyczynę zła) mieszkańcom. Projekt parku zapewniał dostęp do drewna opałowego, zapewniał wstęp mieszkańcom na teren parku (poza niewielkim procentowo obszarem ochrony ścisłej), Wizja postępującego ubóstwa zamieszkujących przy parku narodowym okazało się wielkim kłamstwem.
Atrakcyjność Białowieży przy parku narodowym okazała się wielokrotnie większa niż innych miejscowości puszczańskich z dala od parku,
Kto był autorem tych iście goebbelsowskich haseł propagandy antyparkowej nie wiadomo, jednak nadal żyją one wśród wystraszonej i zmanipulowanej ludności.